Plakat: Lucjusz Sawicki

Macbett

Eugène Ionesco

Kiedy w 1606 roku Wiliam Szekspir pisał swojego „Makbeta”, na tronie angielskim od trzech lat zasiadał Jakub I, panujący już wcześniej w Szkocji jako Jakub VI. Król ten słynął z zamiłowania do gry w golfa. Na jego życzenie powstało pierwsze w Londynie pole golfowe. Jego matka – panująca w Szkocji, kiedy Szekspir przyszedł na świat – Maria Stuart była pierwszą znaną golfistką. Zamiłowanie do golfa królowa odziedziczyła po swoim ojcu, Jakubie IV. Gra wynaleziona prawdopodobnie w Szkocji w późnym średniowieczu jest dziś popularną na całym świecie rozrywką elit. Bohaterowie szekspirowskiej tragedii – Duncan, Makbet i Malcolm – to poprzednicy wspomnianych władców na szkockim tronie. W 1972 roku czołowy przedstawiciel teatru absurdu Eugène Ionesco napisał sztukę będącą wariacją na temat szekspirowskiego Makbeta. W programie prapremierowego przedstawienia „Macbetta” autor pisał: „Mówiono, że owładnęła mną obsesja śmierci. A jednak wbrew temu co można by sądzić, to nie o śmierci mówi moja ostatnia sztuka, lecz o zbrodniach i ludobójstwie. Zbrodni można uniknąć, śmierci nie. Zaintrygowało mnie również pytanie, dlaczego wierny i dzielny generał staje się zbrodniarzem, potworem; to jest sprawa Macbetta. Dlaczego? (…) Jak to się dzieje, że rewolucjoniści stają się tyranami, dyktatorami, mordercami?”. Ionesco ukazuje mechanizm rodzenia się żądzy władzy z perspektywy doświadczeń dwudziestowiecznych totalitaryzmów. Wraz z II wojną światową rozpoczął się trwający do dzisiaj proces racjonalizacji i systematyzacji okrucieństwa. Zbrodnie ludobójstwa są jego krwawym pokłosiem. Przenosząc akcję „Macbetta” na pole golfowe, staramy się zajrzeć w kulisy władzy – władzy ponadczasowej – rozpoznawanej za pomocą mitów kulturowych i wiedzy historycznej oraz władzy współczesnej – zmutowanej przez media i mity popkultury. Nasi tyrani nie rodzą się na polu bitwy, ale polu golfowym – jedynej oazie luksusu i pozornego pokoju w świecie ogarniętym wojną. Kij golfowy, jako wyrafinowana wersja kija baseballowego zastępuje sztylet i berło jednocześnie.

Spektakl dla osób powyżej 16 roku życia.

Data i miejsce premiery:

28 czerwca 2015 r.
Białostocki Teatr Lalek

Czas trwania:

80 minut

Przekład:

Jerzy Lisowski

Opieka reżyserska:

Mateusz Przyłęcki

Scenografia:

Sylwia Maciejewska

Muzyka:

Natasza Topor, Dariusz Chociej

Reżyseria światła:

Tobiasz Czołpiński

Przekład:

Jerzy Lisowski

Opieka reżyserska:

Mateusz Przyłęcki

Scenografia:

Sylwia Maciejewska

Muzyka:

Natasza Topor, Dariusz Chociej

Reżyseria światła:

Tobiasz Czołpiński

Obsada:

Katarzyna Pietruska – Żołnierz/Caddie
Helena Radzikowska – Lady Duncan/Lady Macbett
Rafał Pietrzak – Duncan
Paweł Rutkowski – Macbett
Mateusz Trzmiel – Banco

Dofinansowano ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach programu Kultura – Interwencje 2015, ze środków z budżetu Miasta Białegostoku oraz Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego.

Spektakl został wyróżniony III Nagrodą w nurcie SzekspirOFF na 20. Festiwalu Szekspirowskim w Gdańsku.

Trailer

Fragmenty recenzji:

„Brawurowa inscenizacja broni się doskonale, tu wszystko, mimo absurdalnej tonacji, ma swoje głębokie uzasadnienie i pasuje do siebie niczym dobrze dopasowana układanka.”

Monika ŻmijewskaGazeta Wyborcza - Białystok

„PAPAHEMA po raz kolejny udowodniła, że białostocka scena teatralna należy do nich. Ich Macbetta trzeba zobaczyć. Bawiąc się konwencjami, prezentują najwyższy poziom.”

Ula KrutulGazeta Współczesna

„Spektakl, stworzony pod opieką artystyczną Mateusza Przyłęckiego, ma wartką akcję i bardzo sprawnie poprowadzoną dramaturgię. (…) Jak zwykle u PAPAHEMY trudno wskazać najlepsze elementy przedstawienia albo najlepsze aktorstwo, ponieważ wszystko jest dopracowane aż do ostatniego szczegółu.”

Maja Margasińskadziennikteatralny.pl

Fragmenty recenzji:

„Brawurowa inscenizacja broni się doskonale, tu wszystko, mimo absurdalnej tonacji, ma swoje głębokie uzasadnienie i pasuje do siebie niczym dobrze dopasowana układanka.”

Monika ŻmijewskaGazeta Wyborcza - Białystok

„PAPAHEMA po raz kolejny udowodniła, że białostocka scena teatralna należy do nich. Ich Macbetta trzeba zobaczyć. Bawiąc się konwencjami, prezentują najwyższy poziom.”

Ula KrutulGazeta Współczesna

„Spektakl, stworzony pod opieką artystyczną Mateusza Przyłęckiego, ma wartką akcję i bardzo sprawnie poprowadzoną dramaturgię. (…) Jak zwykle u PAPAHEMY trudno wskazać najlepsze elementy przedstawienia albo najlepsze aktorstwo, ponieważ wszystko jest dopracowane aż do ostatniego szczegółu.”

Maja Margasińskadziennikteatralny.pl
Autor zdjęć: Lucjusz Sawicki